Wczoraj postanowiłam zaszaleć w kuchni. Miałam świetny pomysł na obiad, pełen smaku i aromatu, pełen ziół i przypraw.
Jeszcze dobrze nie zaczęłam, a już w głowie zaświtał mi pewien pomysł.
Zobaczyłam kolorowe przyprawy i pobiegłam po aparat.
Efekt - brak wyszukanego obiadu i kilka kolorowych zdjęć.
Bohaterami została: czubryca czerwona, kurkuma i bazylia.
Do wykonania "sesji" potrzeba:
1. Kolorowe przyprawy (czerwień, żółć i zieleń lub inne kolory),
2. Talerz, deska lub blat aby mieć gdzie wysypać naszych bohaterów,
3. Dodatki (choć wcale nie są konieczne, u mnie kluczyk i guziczek),
4. Aparat fotograficzny (bez tego raczej ciężko o zdjęcie),
5. Cierpliwość.
Pamiętajcie kolor jest wszędzie, choć nie zawsze jesteśmy w stanie go dostrzec. Nie wiem dlaczego tak jest ale pewnie winą za to można obarczyć jego nadmiar, bo czasami to co najbardziej oczywiste nie rzuca się w oczy.
Miłej zabawy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz