Bardzo często zdarza mi się spacerować z aparatem, co przyprawia o palpitacje serca niektórych domowników.
Oj nie rzadko słyszę określenia paparazzi, nawiedzona czy zwyczajne weź to stąd.
Dlatego kiedy mam już dość rodzaju ludzkiego, skupiam się na tym czego wiele osób nie zauważa. Bądź zauważa ale nie skupia na tym wzroku dłużej niż przysłowiowe "rzucenie okiem".
Poranny spacer potrafi mile zaskoczyć, nie dość że jest przyjemnie chłodno, poranna rosa moczy buty to jeszcze można odnaleźć wiele ciekawych fotograficznych rarytasów.
Polecam Wam z całego serca takie poranne lub wieczorne eskapady. Weźcie aparat i w drogę.
Nie musicie iść czy jechać niewiadomo jak daleko, wystarczy Wasz ogródek.
Dlaczego rano lub wieczorem, zróbcie zdjęcia to sami się przekonacie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz