poniedziałek, 13 października 2014

Miłość od pierwszego spojrzenia

Czy można pokochać kogoś od pierwszego spojrzenia? 
Wydaje się to mało realne, a każdy kto tak mówi nie rozróżnia miłości od zwykłego zauroczenia czy fascynacji.
Tak samo ja myślałam jeszcze niedawno. 

W zeszłym tygodniu zmieniłam zdanie. Wszystko przez małą istotkę, która zawitała do mojego życia. 
Pojawiła się nagle i nikt się nie spodziewał, że wywróci nasze życie do góry nogami. Nikt się nie spodziewał, że wywróci mój tok rozumowania.

Nasza mała Piti pojawiła się chudziutka, wystraszona ale potrzebująca miłości.


No i krótka lekcja historii mojej miłości do kotów.
Nigdy kotów nie lubiłam, tolerowałam, nawet się bawiłam z nimi ale kot dla mnie to był temat nie do przeskoczenia.

Pies to zupełnie inna sprawa, dlatego każdy to posiadał kota był dla mnie osobą co najmniej dziwną.

Kicia, przybłęda sprawiła, że moje myślenie o kociakach się zmieniło o 180 stopni.
Pokochałam to zwierzątko miłością bezgraniczną od momentu kiedy ją zobaczyłam.


Jej ufny i spokojny sen jest dla mnie znakiem, że jej z nami dobrze.

Dzisiaj Piti wygląda znacznie lepiej, bawi się jak mały diabełek i zawsze skora jest do przytulania, miziania i noszenia na rękach.


Uwielbia aparat i choć jest jeszcze niecierpliwa to potrafi pięknie pozować.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...